|
Weronika Siwecka
doradca ds. noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich, współpracownik firmy Polekont, produkującej chusty. Mama trójki dzieci
Początek mojej historii związanej z chustami bierze się z narodzin pierwszego synka. Pragnąc wynagrodzić chłopcu niefortunny poród i trudne przeżycia tuż po przyjściu na świat, przez całe jego wczesne dzieciństwo chciałam dać mu możliwie jak najwięcej siebie. Odrzucając modne wówczas teorie o wczesnym usamodzielnianiu niemowląt, oddając się wyłącznie własnej intuicji, biologicznemu instynktowi i temu, co płynęło głęboko z mojego serca, trzymałam swoje dziecko przez pierwsze miesiące tuż przy sobie. Przy piersi, w ramionach, u biodra. Chłopiec, łaknąc dotyku, czerpał z ogromnym zadowoleniem z mojej bliskości. Wyrósł na pewnego siebie, ufnego, chłonącego świat młodego człowieka.
Dopiero kiedy mój synek naturalnym biegiem rzeczy usamodzielnił się, odkryłam, że gdzieś na świecie istnieją przedmioty codziennego użytku, które pomagają rodzicom takim jak ja. Są to chusty do noszenia dzieci.
Kiedy pojawiło się moje drugie dziecko, a potem trzecie, wiedziałam już, że chusta będzie naszym towarzyszem i to ona pomoże mi utrzymywać ten niezwykle bliski kontakt z moim maleństwem.
Udało mi się zgłębić temat noszenia dzieci, nie tylko dzięki używaniu chust w praktyce, ale także dzięki kontaktom z ekspertami, lekarzami pediatrami i fizjoterapeutami. Pomagam rodzicom w wyborze chusty lub nosidła najbardziej odpowiadającego ich potrzebom, uczę wiązać chusty tak, aby było zdrowo zarówno dla dziecka, jak i dla noszącego.
Prowadzę warsztaty wiązania chust dla rodziców z dziećmi w Rodzinnym Centrum Położniczym Koala.
Przez cały czas z przyjemnością obserwuję, jak chusty pomagają coraz liczniejszym Rodzicom w zwykłym funkcjonowaniu z maleńkim Dzieckiem, w często trudnych chwilach, kiedy wydaje się, że wszystkie metody ukojenia Maleństwa już zawiodły, a wtedy chusta ratuje sytuację. Wciąż wzruszam się, kiedy widzę jak świeżo upieczona Mama doznaje nagle głębokiego spokoju, wsłuchując się w miarowy oddech ukołysanego w chuście swojego Dziecka.
Do zobaczenia w Koali
powrót
|