Agnieszka

Opinie

„Gdybym mogła cofnąć czas o 3 lata, mając wiedzę i obecne doświadczenie, z pewnością skorzystałabym przy porodzie z pomocy douli. A szczególnie Ani Adamczyk 🙂 Anię znam od dłuższego czasu z koalowej gimnastyki (i jestem jej absolutną fanką:)). Po kilku rozmowach – decyzja o obecności Ani – douli była na tak! Mając obawy przed kolejnym porodem z koszmarnymi bólami krzyżowymi, czułam, że z Anią będzie łatwiej się z tym zmierzyć. Omówiłyśmy moje oczekiwania, wyobrażenia, obawy. Ania na wizycie domowej pokazała jak masować plecy, jak uciskać. Miałyśmy cały czas kontakt ze sobą. Jest to niezwykle cenne, bo taka doula nie ma dość słuchania o porodzie 🙂
Termin wypadł w noc sylwestrową. Ania przyjechała uśmiechnięta, pozytywnie nastawiona, spokojna i od razu pochwaliła piękny oddech! Jakie to było budujące! Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że gdyby poród dalej tak spokojnie przebiegał, Mateusz mógłby urodzić się w domu. W szpitalu Ania cały czas trzymała mnie za rękę i dzielnie wytrzymywała moje ściskanie. Pomogła przyjąć wygodną pozycję podczas długiego badania KTG. Pilnowała równomiernych oddechów i cały czas motywowała do zbierania sił. Wcześniej ustaliłyśmy, że na finisz zamieni się z moim mężem. Ania wróciła do nas po krótkim czasie, by również nacieszyć się Maluszkiem. Doula to wsparcie, głos rozsądku, taka bliska Kobieta :)”

Inne opinie