Kasia

Opinie

„W zasadzie to nie chciałam rodzić z doulą. Zależało mi, aby przy porodzie było jak najmniej osób. Zdecydowałam się jednak, żeby Ania towarzyszyła nam przy porodzie, ponieważ chciałam jak najdłużej pozostać w domu. I tak się stało. Ania przyjechała o 3 nad ranem. Swoją dyskretną i nienarzucającą się obecnością nie naruszała nam tej ważnej chwili, a kilka rzeczowych uwag i jej spokój dawały nam poczucie bezpieczeństwa. Do szpitala dotarliśmy w idealnym momencie. Ania zajęła się formalnościami, dokumentami, wyjaśniła lekarzowi i położnej jaki jest etap porodu oraz stan mój i dziecka. Została ze mną kiedy mąż poszedł przeparkować auto. Pamiętam jak dzielnie walczyła z moim kozakiem, w którym akurat wtedy zepsuł się zamek. W trakcie porodu był taki moment, kiedy między skurczami partymi położna kazała mi rozluźnić wszystkie mięśnie, co wydało mi się wtedy absolutnie niewykonalne. Wtedy Ania wzięła mnie za rękę, którą kurczowo zaciskałam na krzesełku porodowym. Napięcie puściło, zrozumiałam co mam robić i odzyskałam poczucie, że to ja kontroluję sytuację.
Mój poród był wspaniałym przeżyciem. To też dzięki Ani (nie tylko była z nami przy porodzie, ale też chodziliśmy do prowadzonej przez nią szkoły rodzenia, która świetnie nas przygotowała do porodu, chodziłam na gimnastykę prowadzoną przez jej fizjoterapeutki – moje ciało i umysł, a także mój mąż, wszystko było perfekcyjnie przygotowane).
Po porodzie, gdyby nie Ania, pewnie pogubilibyśmy z wrażenia połowę rzeczy, które zabraliśmy ze sobą. Mała, mąż i ja – miałam ten komfort, że nie musiałam myśleć już o niczym innym. Koleżanki wspominały jak po przeniesieniu na salę poporodową zostawały same, bo mężowie byli proszeni o usunięcie rzeczy z sali, w której rodzili – my nie musieliśmy się tym zajmować, bo Ania o wszystko zadbała. Udzieliła nam też wskazówek dotyczących karmienia piersią.
Na pewno poproszę Anię, by towarzyszyła nam przy kolejnych porodach. Polecam ją też wszystkim parom, które chcą spokojnie i bezpiecznie przeżyć te wyjątkowe chwile, gdy rodzi się ich dziecko. Uważam też, że doula jest idealnym rozwiązaniem dla kobiet, które nie mogą lub nie chcą rodzić ze swoimi partnerami.”

Inne opinie